niedziela, 12 sierpnia 2012

Rozdział 9


Oczami Zayna
8.00 czas naprawiać relacje moich znajomych ,...Ale tak mi się nie chce dlaczego zawsze ja muszę to robić?!
Najpierw zadzwonię do mojego słoneczka.
-Cześć słońce śpisz?
-Nie , powieki oglądam...,a co?
-Nic ,chciałem cię usłyszeć.
-Nie mogłeś zadzwonić 2godziny później?!Po wczorajszym koncercie jestem wykończona...
-Spotkamy się?
-A  czy kiedyś odmówiłam?
-Nooo...nie.
-Tylko nie teraz.
-O 12?
-12.30
-12.15
-12.40
-Negocjujesz ze mną godzinę spotkania?
-Tak.
-No dobrze o 12.30 będę u cb.
-Pa czekam.

Oczami Niny
O 12.30 punktualnie Zayn był u mnie.
-Witam-podał mi bukiecik stokrotek
-Cześć -pocałowałam go-Wejdź. . Zakładam ,że to coś ważnego skoro dzwonisz do mnie ztym w Srodku nocy.
-O 8!
-No przecież mówię.
-Harry zakochał się w młodej.
-Żartujesz?!
-Niestety nie....
-Zakładam ,że go spławiła.
-Tak jakby.
-Tak jakby?
-No . Powiedziała mu ,że nie potrafi uwierzyć ,że ktoś się w niej zakochał.
-Chcesz ich umówić?
-Już to zrobiłem.
-Na kiedy?
-Na wczoraj.
-To dlatego Harry tak dziwnie wyglądał .
-Pewnie tak ,co robimy?
-Ja i ty nic..Dziś nic nie robimy.
-Ale.....-zaczął ,ale uciszyłam go pocałunkiem.
-No dobrze...-mruknął i się na mnie zrucił .Minęło 15minut ,a ja zaczęłam zastanawiać się gdzie podziały się moje ubrania...Przenieśliśmy się do mojego pokoju.


Oczami Oli
-Co ty wyprawiasz?!
-Chcesz ,żeby nam się Harry załamał?!-od pół godziny Diana. Niall ,Liam i Louis  prowadzą mi wykłady
-Dajcie spokój ,nie cofnę już tego.
-Właśnie , ze cofniesz.
-Co?!
-Pójdziesz do niego.
-Ale....-usiłowałam znaleźć jakieś argumenty.
-Tak?
-No....eee.....No dobrze ,ale co ja mam mu powiedzieć ?
-To już twoja sprawa.
-Ale...
-Zgodziłaś się! Załóż to.
-Okay
Ubrałam się i wyszłam. Doszłam do domu (bo byłam w hotelu u Diany).Wzięłam głęboki oddech i zapukałam.
-Hej.-otworzył
-Cześć
pokazał gestem ,abym weszła.Stanął naprzeciwko mnie ,nie miałam pojęcia co mogę powiedzieć .Do głowy wpadł mi tylko jeden pomysł  , którego mogę żałować ...
Pocałowałam go.Był to delikatny pocałunek ,zapytałam
-Możemy spróbować jeszcze raz?-znów mnie pocałował.Ale ten nie był delikatny ,był dziki i namiętny.
-Chyba dam mu szanse....


Oczami Diany
-Może sprawdzimy co robią?
-Nie .
-Kochanie siedzą tam od 20minut.
-To nie dużo.Bądź cierpliwa - pocałował mnie w czoło  .I zaczął bawić się moimi włosami.Siedzieliśmy na ławce przed ich domem czekając ,aż któreś z nich wyjdzie.Po 10 minutach powiedziałam
-Nudzi mi się.
-Masz pograj w coś.-podał mi swój I phon .
-Nie chce - Odepchnęłam jego telefon.Po kolejnych 5 minutach usiadłam na jego kolana i zaczęłam bawić się jego guzikami od koszuli.Widać było ,że to go irytuje ,ale nic nie robił .Rozpięłam jeden i zapięłam , znów rozpięłam i zapięłam .Tak w kółko po 10minutach westchnął i  przykrył moją dłoń swoją  tak ,abym nie mogła jej zabrać , ani dalej się bawić.
-Nudzi ci się?
Kiwnęłam głową.Poruszał znacząco brwiami i mnie pocałował .Zatopiłam palce w jego kasztanowe włosy ,a jego dłonie powędrowały na moje pośladki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz