Obudziłam się w nie swoim łóżku.Przypomniałam sobie co robiłam całe wczorajsze popołudnie. ,w sumie nie tak dużo tyle co całowanie się z Harrym .Odwróciłam się leżał obok mnie.Na sobie miałam koszulkę ,była wielka.Na szafce stał zegarek 9.57.Chyba czas wstawać .Usiadłam na niego okrakiem i delikatnie musnęłam jego wargi swoimi .Nic.Zaczęłam mu szeptać do ucha.
-Wstawaj...
-Późno jest...
-Wstawaj....
Moje usta delikatnie muskały płatki jego uszu ,ale nadal spał.Więc wydarłam mu się do ucha
-WSTAWAJ!!!!
Otworzył jedno oko przybliżył swoją twarz do mojej
-Nie śpię.Już od 20 minut-szepnął i mnie pocałował.
Z początku chciałam się na niego obrazić ,ale mi nie wyszło i odwzajemniłam pocałunek.
-Może im na razie nie mówmy?
-Okay .-Wstałam
-Gdzie idziesz?-również wstał.
O Boże miał na sobie same bokserki!
-Pójdę się przebrać.
Oczami Harrego
Zdjęła moją koszulkę ,była w samej bieliźnie ,jaka ona seksowna...
-Nie gap się tak .Masz .-rzuciła we mnie koszulką i poszlak się ubrać.
Położyłem się na łóżku
-Takie pobudki to ja mogę mieć codziennie-uśmiechnąłem się .
Przykryłem głowę poduszką
-,...Ale jeszcze pośpię.
Długo nie zajęło mi zaśniecie.Po chwili odpłynąłem w objęcia Morfeusza ...
Oczami Niny
-Słońce wstawaj - Zayn zaczął całować moją szyje i ramiona
-Muszę?
-Tak.-Nie przestawał mnie całować.
-Nie chcę ,jestem zmęczona.
-Nie dziwię ci się ,jesteś niegrzeczną dziewczynką-cały czas mnie całował.
-Zaraz-po 15 minutach wstałam .Byłam naga!On też...
-Gdzie moje ubrania?
-Gdzieś tam-machnął ręką na komodę.Podeszłam tam ,ale nie było tam żadnych ubrań
-Gdzie?-zapytałam a on podszedł do mnie i przytulił mnie od tyłu
-Tu -pokazał mi sukienkę .Chciałam ją wziąć ,ale mi nie pozwolił.
-Chyba żartujesz-prychnął i mnie pocałował.Podniósł mnie lekko i położył na łóżku .Znów mnie pocałował i jeszcze raz....i kolejny....
Oczami Oli
Założyłam To i rozczesałam włosy ,które spływały mi po plecach i ramionach..Zeszłam na dół i przygotowałam śniadanie(naleśniki z czekoladą) Zaczęłam ich wołać
-ŚNIADANIE!!!
Liam z Niallem zeszli pierwsi .
-ŚNIADANIE!!!!-krzyknęłam po raz drugi zszedł Louis z Dianą
-Cześć .Naleśniki!
-No ,a gdzie reszta?
-Zayn z Nina robią nas na wujków ,a Harry śpi .
-Nie chcę być wujkiem!
-To może ja pójdę po Harrego - zaproponował Louis
-Okay.
Po chwili Harry z Louisem zeszli na dół ,a raczej Louis ciągnący Hazze.
-Zostaw mnie ,ja chcę spać-wydzierał się , a gdy zobaczył śniadanie powiedział z uśmiechem-albo nie.
Cały czas miał na sobie same bokserki ,ale i tak usiadł do stołu.Powiedziałam
-Idę do sklepu-ominęłam Harrego , jak to robiłam zazwyczaj .Najpierw zrobił dziwną minę ,a potem się zaśmiał
-Harry podziel się może z nami żartem tez się pośmiejemy.-powiedział Liam
-Hahaha ,ty akurat wiesz gdzie jest sklep-zwrócił się do mnie i dalej się śmiał
-Ja z nią pojadę .-powiedział Niall - Chodź
Gdy zrobiliśmy zakupy i wróciliśmy do domu ,chłopców zastaliśmy na podwórku kłócących się o coś
-Co się stało -podeszłam do nich
-On fauluje !-krzyknął Zayn
-Nie prawda!-wykrzyczał Louis-To on nie zna zasad!
-Hmmm ja też nie -wzruszyłam ramionami-idę
-Czekaj-wydarli się razem i mnie pociągnęli z powrotem
-Co?!Nie umiem w to grać.
-Trudno ,ale nauczyciel na cb. czeka u cb. w pokoju.
-Okay.
Po 4 godzinach nauki , miałam pół godziny przerwy ,a potem trening do następnego koncertu . Około 20 wróciłam.Nie wiem po co , bo teraz był to również mój dom ,ale zapukałam . Otworzył Liam
-Dobrze ,że jesteś Diana zaraz jedzie.
-Kiedy?
-Zaraz - wepchneła się do mnie Diana i mnie przytuliła
-Hej ,bez specjalnych pożegnań za jakieś 3 tygodnie się widzimy.
-Racja ,przecież na następny koncert też przyjadę .
-No ja myślę.
Dałyśmy sobie buziaka i gdy już wychodziła zapytała
-Co mam powiedzieć twojej ciotce?
-Nie wiem.
-No co?
-Co tam chcesz-machnęłam ręką
-Na pewno?
-Tak.
-Pa
-Pa
Wyszła ,pojechała na lotnisko z Liamem i Louisem
-Zayn i Nina są u niej -powiedział do mnie Harry znacząco ruszając brwiami pocałował mnie.
-Tak?
-Tak na co masz ochotę?Żadne z nich nie wróci przynajmniej przez 1godzinę.
-Muszę napisać wypracowanie-dałam mu przelotnego całusa i poszłam na górę on za mną.
-Zamierzasz pisać wypracowanie?
pokiwałam głową
-Wątpię-powiedział i rzucił się na mnie.
-Wypracowanie-wydusiłam , ale udawał ,ze nie słyszy ,bo dalej scałowywał ze mnie cały zdrowy rozsądek ,a zostało mi go nie wiele (rozsądku) .Jeszcze raz spróbowałam
-Wypracowanie....
-Potem....
-Ale....
-Potem....
-Ale...
-Potem.
Całował mnie dalej ,ale nie zamierzałam tego przerywać .Po 15 minutach ktoś zapukał do drzwi.
-Do szafy -zakomenderowałam poprawiając bluzkę i włosy.Otworzyłam
-Co?
-Gdzie Harry?
-Nie wiem.
-A co robisz?-próbował mi zajrzeć do pokoju
-Wejdź proszę .Piszę wypracowanie.
-O czym?
-Mam napisać co Adam Mickiewicz chciał przedstawić w ,,Kondradzie Wallenrodzie"
-UUU pomóc Ci?
-Nie pisałam to już-pomachałam mu przed nosem kartką wziętą z biurka.
Harry w szafie głośno westchnął ,a Zayn to niestety usłyszał
-Co to?
-Ale co?
Podszedł do szafy , zaraz ją otworzy .Myślałam gorączkowo jak odwrócić jego uwagę .Miałam jeden pomysł ,głupi ,mógł być niebezpieczny i w ogóle ,ale trudno kto nie ryzykuje ten nie wygrywa .Udałam omdlenie ,udało się odwróciłam uwagę Zayna od szafy.
-Co się stało?!
Wziął mnie na ręce i zaniósł na dół.
-o nie może ma wylew , albo zawał .NIE!!!!-zaczął się drzeć
Wbiegł do kuchni zaczęłam zwijać się ze śmiechu na kanapie w tym samym momencie na dol zszedł Harry
-Co się stało?-zapytał
Zyan wrócił do pokoju z okładem ,który przyłożył mi do czoła .Okład po chwili spadł ,bo nadal zwijałam się ze śmiechu.
-o nie ona ma atak!
-Zayn opanuj się ,zrobiła z cb. idiotę.
-Ha ha ha ha ha ha ha nie musiałam się starać.
-Cicho.
-Musze to robić częściej-wydusiłam przez śmiech.
-Oż ty okropna !Nigdy więcej tego nie rób!
-Dlaczego ?
Do domu wszedł Liam z Louisem
-Daliście jej jakieś ziółka czy co?-skrzywił się Liam
-Nie ważne kto zmywa ?
-Mamy zmywarkę.
-Ale ktoś musi to wytrzeć.-Zauważył bystrze Liam
-Przecież robiliśmy spis prac domowych.
-A propo prac domowych to ktoś tu ma do napisania wypracowania-Harry się do mnie zwrócił
-Nie odpuścisz mi co?
-Nie a tamto wcześniejsze mi oddasz.
-Czy tylko ja nic nie rozumiem?-wtrącił się Louis
-No już już ,bo się do nocy nie wyrobisz.-popędzał mnie
-Nie zrobisz mi tego-uwiesiłam się na nim
-Zrobię .
-Ha ja wiem o co chodzi ty byłeś w szafie!-wykrzyknął Zayn
Wszyscy rzucili mu pytające spojrzenia razem ze mną i Harrym .
-Nad l nie rozumiem -stwierdził Liam
-Ja też nie -pokręcił głową Harry.
Jest niezły.
-Idziemy napisać wypracowanie
-Muszę?
-Tak ,a ja cb. będę pilnować.
Poszliśmy na górę.Gdy już nas nie było widać Harry zaczoł całować mnie we wszystkie miejsca na jakie pozwala pozycja stojąca doszliśmy jego pokoju ,w którym się zamknęliśmy.Postawił mnie pod ścianę i zaczął całować .Gdy oderwaliśmy się od siebie by zaczerpnąć powietrza zapytałam
-Nie będziemy pisać wypracowania , prawda?
-Raczej nie.-mruknął .Lekko mnie podniósł i położył na łóżku....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz