niedziela, 12 sierpnia 2012

Rozdział 11


 Oczami Oli
Leżałam na boku w łóżku mojego księcia .Bawił się zapięciem od mojego biustonosza.Przekręciłam się w jego stronę nie zabrał ręki która wylądowała na moim biuście .Zakaszlałam znacząco
-Co?!-zapytał nic nie robiąc ,więc przełożyłam jego rękę na poduszkę .
-Już nic.
-Tak mi wygodniej-jego ręka znów powędrowała no moje piersi
-Przestań -czułam ,że robię się czerwona
-Rumienisz się-zauważył  schowałam twarz w poduszkę
-Przestań i tak jesteś śliczna .-zabrał mi poduszkę ,a ja wzięłam następną ,bo czułam ,ze robię się jeszcze bardziej czerwona.Tą tez mi zabrał.
-Oddawaj -uderzyłam go poduszką (,której mi wcześniej nie zababrał)tez mnie uderzył (poduszką) i tak powstała 10 minutowa bitwa na poduszki.Dlaczego 10 minutowa?A to dlatego ,ze zabrał mi wszelką amunicje wszystko leżało na podłodze ,a gdy próbowałam po którąś sięgnąć to mnie złapał
-Nieeee straciłaś wszelką Linię obrony teraz zrobisz co będę chciał.-Uśmiechał się -Żartowałem -dodal gdy zobaczył moją przerażoną minę-Ale całusa chyba dostanę?-nastawił policzek ,który lekko musnęłam ustami
-Wstajemy?
-Żartujesz?!-prychnął
-Ale oni mogą tu przyjść.
-No dobrze ,ale szybko zanim się rozmyśle.
Wyszłam z jego pokoju i szybko poszłam do mojego .Na szczęście nikt mnie nie zobaczył .Ubrałam się ( w to) i uczesałam .Wszyscy już byli na dole razem z Harrym.

Oczami Harrego
Zeszła na dół stanęła przed nami i przegryzła dolną wargę.Myślałem ,ze się na nią rzucę ,cała moja uwaga była skupiona na jej ustach ,chyba to zauważyła.I znów to zrobiła
-Ty to robisz specjalnie!-zwróciłem się do niej.
-Ale co?-cały czas przygryzała wargę
-Właśnie to.-zaśmiała się
-Wy macie jakieś sekretny szyfr czy coś?-zapytał oburzony Louis
-Umówcie się-rzucił Zayn
-Po co?
-Weź mnie nie wpieniaj.-rzucił w nią poduszką uśmiechnąłem się na przypomnienie dzisiejszego poranka.Ona znów to zrobiła!
-Teraz to już zrobiłaś to specjalnie-powiedziałem i poszedłem do kuchni .Wróciłem z jogurtem.
-Proszę-podałem jej to co przyniosłem
-Dziękuje -zaczeka jeść  .Zaproponowałem
-Gramy w coś?
-W butelkę!-krzyknęli zgodnie Louis z Zaynem
-Tak!-potwierdzili wszyscy oprócz dziewczyn
-Butelka?-Obie się skrzywiły
-Tak!-podałem im pustą butelkę i wyjąłem z szafy karteczki z zadaniami .
-Zaczynam kręć jesteś najstarszy- Zayn podał butelkę Laimowi
Wypadło na Louisa
-Mam wejść pod prysznic w ubraniu , idę
wrócił cały mokry usiadł obok mnie
-Nie przebierzesz się?Będziesz chory-powiedziała Ola
-To tylko woda nie będę - mruknął i zakręcił butelką wypadło na Zayna
-Pocałować osobę która siedzi po twojej lewej stronie....-rozejrzał się-uff to ty Nina  -pocałował ją namiętnie a potem zakręcił wypadło na Harrego
-hmmmm muszę?
-TAK - krzyknęliśmy zgodnie a ten podszedł pocałował Liama w policzek i usiadł z powrotem
-Szczerze mówiąc miałem nadzieje ,że wylosuje to ,któraś z dziewczyn - mruknął Liam a Harry zakręcił
Nina wylosowała
-Ech czy tu są tylko zadania  z całowaniem?!Chodź tu taj  Niall - podszedł do niej i nastawił policzek .Pocałowała go.
-Czuje się zazdrosny - burknął Zayn i tez się nastawił
-Zapomnij gdzieś tam na pewno jest karteczka z pocałowaniem cb.-powiedziała i zakręciła butelką
-Liczyłem na całowanie się z kimś ,ale los mi nie sprzyja -skrzywił się Louis -Mam zamknąć się w szafie na 3 minuty
Zamknęliśmy go w szafie ,a potem wypuściliśmy.
-Kręć.
Wypadło na Liama
-Okay ,to ja pisałem....Która pierwsza?-Nina zabrała mu karteczkę i przeczytała
-Pocałuj wszystkie dziewczyny ,obecne w pokoju.
Zrobiwszy to zakręcił wypadło na mnie
-Wreszcie - mruknął Zayn
-hmmm pocałuj wybrana osobę -przeczytała .Wszyscy chłopacy zaczęli się nastawiać ,ja nie mieliśmy się ukrywać to trudno .I nagle podeszła do mnie i pocałowała mnie ,delikatnie .
Mój zespół zaczął gwizdać i drzeć się
-Gorzko ,Gorzko!--pocałowaliśmy się ,ale tym razem długo i namiętnie .
-Jak mogliście to przed nami ukrywać?!-zapytał ze złością Niall
-Ty byłeś w szafie!-wykrzyczał Zayn , Ola zaśmiała się
-Tak byłem -odpowiedziałem sadzając Ole na moich kolanach.
-Wiedziałem!
-Taaaaa
-Dziewczyny chcecie iść na zakupy?-zapytał Louis
-Nooo- odpowiedziała Nina
-Może-dopowiedziała Ola
-Macie-podałem im po złotej karcie -Kody to wasze daty urodzenia ,macie nielimitowane kupcie co chcecie.
-Na pewno?-zapytała Ola
-Tak.-wszyscy odpowiedzieli chórem
-A my zrobimy naszemu Hazziątkowi wieczór kawalerski.-Zayn zaczął trzepotać policzki Harrego
-Chodź już-Nina pociągnęła Ole za rękaw i wyszły



Oczami Oli
Po zakupach wróciłyśmy około 2 w nocy (godzinę  jazdy samochodem) Chłopcy już spali w swoich pokojach .
-Zostaniesz na noc?-zapytałam ją
-Tak pójdę do pokoju Zayna
-Okay dobranoc-powiedziałam i poszłam do mojego pokoju.
Rzuciłam torby koło szafy ,umyłam włosy i zęby a potem położyłam się  spać



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz