niedziela, 12 sierpnia 2012

Rozdział 5


Piątek 18.30 Oczami Oli
Dojechałam na lotnisko miałam na sobie TO
-Nie mogę uwierzyć na prawdę jedziesz do Londynu, moja najlepsza przyjaciółka będzie tańczyć z 1D.
-No chyba tak,...
-Będziesz pisać?
-Dzwonić.
-Skype?
-Chyba...
-Przyjadę na twój występ a teraz do samolotu
-Nie mój występ tylko ich koncert.
-Będę tęsknić ,wsiadaj ,bo odleci bez cb.
Odleciałam.


Lot miał trwać trzy godziny ,ale mi się strasznie dłużył.Gdy  stewardessa ogłosiła ,że zaraz lądujemy myślałam , że wyskoczę z fotela.Wreszcie wydostałam się z samolotu .Przy bufecie stał cały zespół z moimi bagażami trzema walizkami. Byli opętani przez fanki ,Podeszłam do nich zabrałam moje bagaże
-Dziękuje-odchodząc dodałam  do fanek - Nie przeszkadzajcie sobie.
Za co otrzymałam kilka morderczych spojrzeń , no dobra 5.

Gdy chłopcy już się uwolnili podeszli do mnie
-Co ty robisz?!
-Mówisz do mnie? Och czekam tu na pięć kopi Biebera - rzuciłam
-Haha zabawne-powiedziała sarkastycznie Mulat
-Wiem ,ty jesteś Zalik tak?
Wszyscy się zaśmieli
-Jestem Malik .-rzekł
-Tak właśnie powiedziałam ,możemy już iść?
-Daj-lokaty wziął ode mnie walizki i poszliśmy do auta . Dziwnym trafem było cztery siedzenia nie wiedziałam ,że jeszcze takie auta istnieją .Farbowany trafił do bagażnika z moimi walizkami , a ja musiałam siedzieć na kolanach Harrego
-Wolałabym do bagażnika -mruknęłam
-Sorry za auto ,ale nasz są w naprawie.
Harry mnie objął
-Za ile dojedziemy?
-za jakąś godzinę , może półtorej.
- A która jest?
-22 .56
-Co?!Kiedy ja się rozpakuje?
-Jutro.
Pilnowałam się ,aby nie zasnąć , ale jak to ja nie dopilnowałam się i wbrew mojej woli po 20minutach zasnęłam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz